Artykuł Saksun – zjawiskowa wioska nad laguną pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>
Saksun położone jest nad niewielką laguną, która kiedyś była naturalnym fiordem. Po sztormie w XVI wieku wejście od strony oceanu zostało częściowo zasypane piaskiem, dzięki czemu powstała płytka zatoka otoczona górami. Dziś, podczas odpływu, można spacerować po jej dnie i podziwiać strome ściany skalne z zupełnie innej perspektywy.

Zwiedzanie warto rozpocząć od krytego darnią kościółka z 1858 roku. Pierwotnie został on zbudowany w osadzie Tjørnuvík, jednak rozebrano go i przeniesiono przez góry na nowe miejsce. Można także odwiedzić Dúvugarðar – tradycyjną zagrodę, której historia sięga XVIII wieku. Obecnie mieści się tu muzeum, prezentujące, jak dawniej wyglądało życie Farerów. Można tu napić się kawy w kawiarni, kupić pamiątki albo wyruszyć na widokowe szlaki prowadzące do wodospadu i laguny najpiękniejszych „instagramowych” miejsc na zdjęcia.

Muzeum Dúvugarðar to część największego gospodarstwa na Wyspach Owczych, utrzymującego stado około 700 owiec na powierzchni 2.500 hektarów. Gospodarstwo prowadzi rodzina, która mieszka i pracuje w Saksun przez cały rok.

Informacje praktyczne
W Saksun obowiązują zasady szacunku dla prywatnych terenów. Spacer wzdłuż laguny jest możliwy tylko w wyznaczonych miejscach, a część ścieżek prowadzi przez tereny prywatne i wiąże się z dodatkowymi opłatami.
Lokalizacja: północno-zachodnia część wyspy Streymoy, ok. 1 godziny jazdy z Tórshavn.
Dojazd: do wioski prowadzi wąska, kręta droga, na szerokość jednego auta (o prowadzeniu samochodów na Wyspach Owczych przeczytasz tutaj), przez dolinę Saksunardalur.
Spacer wzdłuż laguny: możliwy tylko przy odpływie i w wyznaczonych miejscach. Część szlaków biegnie przez prywatne tereny – może być wymagana opłata.
Muzeum: godziny otwarcia (1 maja – 30 września): poniedziałek – niedziela: 10:00 – 16:00, bilety wstępu: 150 DKK (dzieci 0–12 lat: wstęp wolny)

Artykuł Saksun – zjawiskowa wioska nad laguną pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Na Wyspach Owczych otwarto nowy podmorski tunel Sandoyartunnilin pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>To był historyczny dzień. O godzinie 11 w dniu otwarcia tunelu Sandoyartunnilin ok. 2000 osób w zorganizowanym biegu przebiegło, przeszło lub przejechało rowerami przez najnowszy tunel. A od godziny 15 już można było pojechać odwiedzić “sąsiadów” autem.
Sandoyartunnilin – podmorski tunel na Wyspach Owczych łączy główną wyspę Streymoy z wyspą Sandoy na południu archipelagu. Długość tunelu wynosi 10,8 km. Najniższy punkt znajduje się 155 metrów pod dnem morskim i, podobnie jak w przypadku Eysturoyartunlinin, maksymalne nachylenie to 5 procent, dzięki czemu jazda jest bezpieczna i komfortowa. Tunel został otwarty dla ruchu 21 grudnia 2023, a prace rozpoczęto w 2018 roku.

Projekt jest powiązany formalnie i finansowo z przeprawą podmorską Eysturoyartunnilin, łączącą wyspy Streymoy i Eysturoy, którą otwarto dla ruchu 19 grudnia 2020 roku. Eysturoyartunnilin, obsługuje ponad 10 razy większe natężenie ruchu niż przewidywane dla Sandoyartunnilin (szacuje się, że tunelem na Sandoy przejedzie 300–400 pojazdów dziennie), i ma za zadanie częściowo sfinansować nową trasę po zwróceniu się własnej inwestycji. Wysokość opłat za przejazd Sandoyartunnilin jest powiązana z tymi za przejazd Eysturoyartunnilin.

Co ciekawe z gruzu z tunelu w Velbastaður budowana jest nowa dzielnica mieszkaniowo-przemysłowa, wykorzystano go także w Runavíku i Strendur do budowy nowej nadmorskiej drogi.
fot: Olavur Fredriksen
Artykuł Na Wyspach Owczych otwarto nowy podmorski tunel Sandoyartunnilin pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Polska – Wyspy Owcze 2:0. Wyspiarze pokazali charakter i waleczność pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Polska – Wyspy Owcze – rutyna kontra waleczność
Mimo wygranej kibice nie byli zachwyceni meczem, w którym Polacy ledwo pokonali 129. drużynę rankingu FIFA. Nic dziwnego. W końcu cała populacja Wysp Owczych, 55 tys. mieszkańców, jest porównywalna do liczby miejsc dla kibiców na Stadionie Narodowym. Reprezentacja składa się zaś z półzawodowców, którzy trenują do rozgrywek po normalnej pracy. Tymczasem w meczu z Polakami, i to jako goście, byli blisko największego piłkarskiego sukcesu w dziejach kraju. Na archipelagu żyje więcej owiec niż ludzi – ok. 75 tys. Reprezentacja Wysp Owczych walczyła dzielnie, a pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Dopiero w ’73 minucie, po zagraniu Farerów ręką w polu karnym, gola z karnego strzelił Robert Lewandowski. 10 minut później ustalił wynik drugim celnym strzałem.
Sabina Poulsen i Tomasz Przybylski komentują mecz Polska – Wyspy Owcze na Kanale Sportowym:

– Wyspy Owcze pokazały ze nie ma słabych drużyn. Wyspy Owcze pokazały mam wrażenie to czego brakuje przeciwnikowi: charakteru, wiary, odwagi i woli walki. Piłkarze z Wysp Owczych udowodnili, że mimo porażki zostali bohaterami – powiedziała po meczu Sabina Poulsen, autorka przewodnika po archipelagu i bloga Sabina na Wyspach Owczych.
Tomasz Przybylski, piłkarz przez lata grający na Wyspach Owczych o meczu Polska -Wyspy Owcze dla Polsat Sport:

Już w listopadzie na Wyspach Owczych mecz rewanżowy. Wtedy okaże się, czy gra u siebie doda Farerom skrzydeł i poprowadzi do historycznego zwycięstwa z Polską. W końcu tym razem niewiele brakowało.
Artykuł Polska – Wyspy Owcze 2:0. Wyspiarze pokazali charakter i waleczność pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Za dwa lata powstanie Akademia Lotnicza Atlantic Airways pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Zastanawialiście się kiedyś dlaczego na Wyspy Owcze nie latają wszystkie linie lotnicze? Jeśli tu byliście, to zapewne przylecieliście liniami Atlantic Airways. Tak to nasz narodowy przewoźnik.
Farerscy piloci są moim zdaniem najlepsi na świecie. Muszą być, bo lądowanie na naszym jedynym lotnisku to ogromne przeżycie dla pasażerów, a dla siedzącego za sterami kapitana, egzamin, na którym można dostać tylko najwyższą notę lub zginąć. Dlatego, bo lądowanie na Vagar to wyzwanie. Często wieją tu silne wiatry, a wokół są wysokie, skaliste góry. Lotnisko ma krótki pas startowy, który z jednej strony kończy się jeziorem. Żeby tu w ogóle wylądować, trzeba mieć specjalne uprawnienia – właśnie na to jedno lotnisko.
A przecież Farerzy latają nie tylko samolotami. Transport na odległe wyspy naszego archipelagu, wymaga lotów helikopterami. Znów – pamiętajmy o tutejszej zmiennej pogodzie. Nie ma mocnych – piloci muszą być ekstraklasą w swoim fachu.
– Piloci śmigłowców muszą przechodzić szkolenie na symulatorze dwa razy w roku. Na świecie jest tylko 12 tego typu symulatorów helikopterów, a teraz na Wyspach Owczych zbudujemy trzynasty” – powiedział Niels Mortnesen, przewodniczący komisji naszych farerskich linii lotniczych.

Całkowity koszt projektu szacuje się na 100 milionów duńskich koron, czyli ok. 61,5 mln złotych, ale Mortensen uważa, że inwestycja ta zwróci się w ciągu kilku lat, a pandemia obeszła się z Wyspami Owczymi łaskawie, więc nie ma strachu przed recesją.
Akademia Lotnicza będzie też dobrą inwestycją, która pozwoli zdywersyfikować zyski Atlantic Airways. No i farerscy piloci nie będą musieli szkolić się za granicą, a legenda wymagających tras lotniczych, przyciągnie adeptów z całego świata.
Zresztą zanim zdecydowano się wydać pieniądze, dobrze wszystko policzono. W końcu symulacje mają być nową specjalnością farerskich linii lotniczych. Na pewno się opłaci.
Artykuł Za dwa lata powstanie Akademia Lotnicza Atlantic Airways pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Eivør, artystka z Wysp Owczych z prestiżową nagrodą pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>– Dla nas, którzy znamy Eivør, to wielka radość i duma z osiągnięć naszej małej ojczyzny. Ilekroć byłam na koncercie i patrzyłam na jej bose stopy, myślałam to może być tylko nasza Eivør. Często mam kontakt z Sædis, mamą Eivør która rownież jest artystyczną duszą. Na Wyspach Owczych każdy dziś jest przeszczęśliwy i dumny z naszej gwiazdy. Każdy wie, jaka ta dziewczyna jest skromna. I jak bardzo kocha swój naród. I jak o nim pięknie opowiada w swoich piosenkach – mówi nasza korespondentka na Wyspach Owczych, Sabina Poulsen.
– Wczoraj farerscy politycy i ministrowie, kto tylko miał zdjęcie z Eivør, od razu wrzucał je na Facebooka z gratulacjami. Dzisiaj pewnie cała szkoła, w której pracuje jej mama, będzie gratulować osiągnięć i na pewno będą świętować – dodaje Sabina.
Eivør Pálsdóttir z Wysp Owczych jest najbardziej popularnym wykonawcą w swoim kraju. W swoich utworach wykorzystuje muzyczne dziedzictwo archipelagu, w warstwie tekstowej język farerski, a w teledyskach często sięga po surowa wyspiarską naturę i spektakularne krajobrazy. Swój pierwszy album Eivør wydała w 2000 roku, od tego czasu próbuje różnych stylów muzycznych – folku, rocka, country, muzyki eksperymentalnej, klasycznej i pop.
Rada Nordycka co roku przyznaje pięć nagród za literaturę, film, muzykę, środowisko oraz literaturę dla dzieci i młodzieży. Każda nagroda w wysokości 300 000 DKK jest przyznawana podczas uroczystej gali podczas corocznej Sesji Rady Nordyckiej.

Artykuł Eivør, artystka z Wysp Owczych z prestiżową nagrodą pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Wyspy Owcze samochodem – tunele, ceny, bezpieczeństwo pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Wyspy Owcze najwygodniej zwiedza się samochodem. Można wypożyczyć auto na miejscu lub przypłynąć z Europy kontynentalnej ze swoim. Na archipelag pływa prom Norröna, który operuje na najdłuższym regularnym połączeniu promowym na świecie – pomiędzy Hirtshals w Danii przez Tórshavn na Wyspach Owczych do Seyðisfjörður na Islandii.
Jeśli wybierasz się na Wyspy Owcze samochodem musisz mieć świadomość tego, jak wyglądają tu drogi i liczne tunele. Drogi są zazwyczaj bardzo dobrej jakości, jednak są to drogi górskie, kręte, z dużymi przewyższeniami, a w niektórych miejscach zakrętami o 180 stopni. W niektórych miejscach górskie drogi są tak wąskie, że mieści się tam jeden samochód. Co kilkaset metrów są „mijanki”, w których należy się schować, gdy z przeciwka jedzie pojazd (ustępuje kierowca jadący z góry). Niektóre z tych tuneli są jednojezdniowe, na szerokość jednego samochodu, a ruch odbywa się w obu kierunkach.

Na szczęście dystanse są tu zazwyczaj krótkie. Sześć z osiemnastu wysp archipelagu jest ze sobą połączonych systemem drogowym. Przejeżdżamy pomiędzy nimi tunelami, mostem, lub po prostu groblami. Z najdalszych zakątków tej szóstki dojedziemy do stolicy w mniej niż godzinę. A przejazd z krańca do krańca to zaledwie 103 kilometry. Stacje benzynowe na większych wyspach – Streymoy, Eysturoy, Vágar i Bor∂oy są ustawione przy głównej drodze i nie ma problemu, by w ciągu dnia zatankować (tylko trzeba pamiętać, że zwykle otwierają się o 8 rano, a w niedzielę o 9). Ceny to około 9,70 DKK (6 PLN) za bezołowiową i 7,80 (5 PLN) za diesla.

Tunele na Wyspach Owczych były budowane od lat 60-tych XX wieku. Większość z nich to wąskie przeprawy liczące kilka kilometrów, wydrążone w skale. Najstarszy jest Hvalbiartunnilin na wyspie Suðuroy, najbardziej na południe wysuniętej z Wysp Owczych. W sumie tuneli jest 22, w tym trzy przeprawy, które przechodzą pod dnem Oceanu Atlantyckiego łącząc leżące obok siebie wyspy.
Najnowszy i najdłuższy z tuneli to Eysturoyartunnilin (11.24 km) łączący wyspy Streymoy i Eysturoy. Tunel przechodzi pod fiordem Tangafjørður, przecina również południową część fiordu Skálafjørður i łączy miasta Runavík po wschodniej stronie i Strendur po zachodniej stronie fiordu. Na podwodnym rozjeździe znajduje się pierwsze na świecie podmorskie rondo.
Vágatunnilin (4.94 km) przechodzi pod cieśniną Vestmannasund i łączy dwie wyspy Streymoy i Vágar. Tunel był pierwszym podmorskim tunelem na Wyspach Owczych i łączy stolicę Tórshavn na Streymoy z międzynarodowym lotniskiem na wyspie Vágar.
Norðoyatunnilin (6,2 km) pod fiordem Leirvíksfjørður łączy wyspy Eysturoy i Borðoy i schodzi na głębokość 150 metrów poniżej poziomu morza. Do czasu otwarcia Eysturoyartunnilin w grudniu 2020 roku Norðoyatunnilin był najdłuższym tunelem na Wyspach Owczych.

Trzy podmorskie tunele – z wyspy Streymoy na Vágar, z Eysturoy na Bor∂oy i ze Streymoy na Eysturoy są płatne – przejazd Vágatunnilin i Norðoyatunnilin kosztuje 100 DKK (ok. 60 PLN) w obie strony, a przejazd Eysturoyartunnilin – 175 DKK (ok. 110 PLN) w jedną stronę. Za tunele można zapłacić na stronie Tunnil.fo.
Przejeżdżając przez jednojezdniowy tunel z mijankami (zatoczkami) w kierunku bez pierwszeństwa przejazdu, nie należy jechać w grupie aut, lecz zachować co najmniej 100 metrów odległości między nimi. Zatoczki są tylko po jednej stronie, więc ten kierowca, który ma je po prawej, widząc światła nadjeżdżającego z przeciwka samochodu, powinien zjechać na bok i przepuścić auto. Takie czekanie w wąskim, ciemnym tunelu wykutym w skale, przypominającym kopalnianą sztolnię, może być wyzwaniem dla osób z klaustrofobią.
Przed przyjazdem na Wyspy Owcze warto obejrzeć ten filmik:
Wyspy łączą też groble, jest również most Streymin łączący brzegi wysp Streymoy i Eysturoy, o którym mówi się, że jest to jedyny most samochodowy nad Atlantykiem. Pomiędzy ważniejszymi wyspami działa także komunikacja promowa, obsługiwana przez państwowego operatora SSL. Na popularnych trasach na przystań warto przyjeżdżać z wyprzedzeniem ok. 30 minut. Nie ma możliwości transportu auta na wyspy: Fugloy, Svínoy, Koltur, Mykines, Skúvoy, Stóra Dimun i Lítla Dimun.
Przez cały rok obowiązuje nakaz jazdy ze światłami mijania. Kierowca i wszyscy pasażerowie muszą mieć zapięte pasy bezpieczeństwa. Dzieci należy przewozić w fotelikach. Na całym archipelagu obowiązuje ograniczenia prędkości do 50 km/h w obszarze zabudowanym i do 80 km/h poza obszarem zabudowanym. Nawet niewielkie naruszenie limitów wiąże się z wysokimi mandatami. Żeby zaparkować w centrum Tórshavn i Klaksvík trzeba mieć w widocznym miejscu parking disc czyli naklejkę z “zegarem”, zwyczajowo umieszczaną w dolnym rogu przedniej szyby. Zegar nastawiamy na godzinę zaparkowania, przy miejscach postojowych są informacje gdzie i jak długo można stać. Parking disc można bezpłatnie otrzymać w bankach, biurach informacji turystycznej i na stacjach benzynowych. Za brak zegara grozi mandat 200 DKK (ok. 120 PLN). Na prowincji z parkingami nie ma problemu. W każdej wiosce, która ma jakieś turystyczne atrakcje jest parking, a przy parkingu bezpłatna i czysta toaleta publiczna.

Owiec jest na Wyspach Owczych więcej niż mieszkańców, pasą się one swobodnie na całym archipelagu. Samochody nie robią na nich większego wrażenia. Tak jakby wiedziały, że przepisy drogowe dają im zawsze bezwzględne pierwszeństwo. Na owce trzeba po prostu bardzo uważać i zwalniać, gdy widzimy zwierzaki podgryzające sobie trawkę na poboczu. Bo nigdy nie wiadomo, czy nie wyskoczą nam wprost pod koła. Na Wyspach Owczych istnieje specjalna procedura w razie zderzenia z owcą, trzeba o zdarzeniu poinformować jednostkę policji w Tórshavn pod numerem: +298 351 448. Kierowca otrzymuje mandat, ale także musi zrekompensować właścicielowi utratę owcy (koszt około 3000 DKK czyli 1800 PLN).
Jeżeli obawiasz się samemu przemierzać Wyspy Owcze samochodem, wybierz się na archipelag z biurem wypraw nordyckich LUNDI Travel, wtedy będzie cię wozić doświadczony na tych drogach kierowca 
Artykuł Wyspy Owcze samochodem – tunele, ceny, bezpieczeństwo pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Grindadráp – rzeź grindwali na Wyspach Owczych pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>„Rzeź grindwali na Wyspach Owczych to barbarzyński zwyczaj, ludzie zabijają zwierzęta dla zabawy, brodzą po pas w morzu krwi a na to wszystko z brzegu patrzą całe rodziny z małymi dziećmi” – tak zazwyczaj wyglądają nagłówki w mediach po kolejnym Grindadráp. To nie do końca prawda. Nie popieramy rzezi grindwali, ale staramy się zrozumieć i przekazać Wam, o co w niej chodzi. W tym wpisie postaramy się przybliżyć, jak wyglądają zasady takiego polowania (podlega ono ścisłym prawnym regulacjom) i jakie argumenty na jego obronę mają sami Farerzy. Warto ich wysłuchać i wyrobić sobie własne zdanie.
Sergiusz Pinkwart współautor książki „Wyspy Owcze z pierwszej ręki” i przewodnik po Wyspach Owczych mówił o rzezi grindwali na Wyspach Owczych w dzisiejszej audycji na antenie radia RMF24.pl:

Choć wszyscy znamy z internetu zdjęcia morza w kolorze krwi, to wbrew pozorom na Wyspach Owczych nie jest tak łatwo stać się świadkiem rzezi grindwali. Polowania odbywają się nieregularnie, o różnych porach dnia i nocy, i mają miejsce w różnych miejscach archipelagu. Informacje o nich przekazywane są „pocztą pantoflową” między członkami społeczności.
Oto jak zwoływanie na rzeź grindwali i sam Grindadráp opisywał jego świadek Sergiusz Pinkwart, współautor książki „Wyspy Owcze z pierwszej ręki” i przewodnik po Wyspach Owczych:
Tradycja czy zbrodnia?
Mieszkający na Wyspach Owczych zwolennicy polowań na grindwale tłumaczą, że to ważna część ich wielowiekowej, sięgającej jeszcze czasów Wikingów tradycji i zwyczaj, który przez setki lat umożliwiał społeczności maleńkich wysp na Północnym Atlantyku przeżycie trudnych zim. Trzeba pamiętać, że na Wyspach Owczych praktycznie nie ma warunków dla rolnictwa, głównym źródłem pozyskiwania żywności jest hodowla owiec i rybołówstwo. Poza tym zespołowe polowanie na grindwale było także elementem jednoczącym tę niewielką wspólnotę (na Wyspach Owczych żyje dziś zaledwie nieco ponad 50 tys. mieszkańców). Gdy pojawiała się ławica, mieszkańcy małych wiosek rozsianych po 18 wyspach archipelagu musieli zwoływać się i działać razem, by polowanie miało szansę powodzenia.

Jak wygląda rzeź grindwali?
Rzeź grindwali na Wyspach Owczych ma miejsce w miesiącach letnich, najczęściej w lipcu i sierpniu. Jest ściśle regulowana prawem i może się odbywać tylko w dokładnie określonych miejscach i warunkach. Grindwali nie odławia się sieciami ani nie strzela do nich harpunami z łodzi. Obława może zacząć się tylko wtedy, gdy ławica jest w odległości co najmniej 3 mil morskich od brzegu. W czasie polowania są rozdzielone zadania, jest mistrz ceremonii, który dowodzi akcją, są ludzie, którzy na łodziach zaganiają grindwale do fiordu, na płytkie wody zatoki, ale nie mają prawa zabijać zwierząt. Na brzegu czeka kilkudziesięciu mężczyzn, którzy jednym ciosem specjalnego ostrza przecinają rdzeń kręgowy, by zadać śmierć w jak najszybszy i najbardziej humanitarny sposób. Ustawodawstwo Wysp Owczych przewiduje bowiem, że zwierzęta muszą być podczas połowu zabijane sprawnie i szybko tak, by jak najmniej cierpiały. Potem martwym zwierzętom podcina się szyje, by się wykrwawiły. Zabarwione na czerwono wody fiordu robią wstrząsające, przerażające wrażenie. Rzeź grindwali jest wydarzeniem dla lokalnej społeczności, i faktycznie obserwują ją z brzegu całe rodziny, także małe dzieci.

Mięso pochodzące z Grindadráp jest następnie badane przez weterynarza, dzielone na kawałki, spisywane i ważone, po czym rozdzielane między ludzi. Zazwyczaj 1/3 otrzymują uczestnicy polowania, 1/3 przeznaczona jest dla najuboższych, potrzebujących, do domów starców i domów opieki, a 1/3 rozdzielana jest między pozostałych członków lokalnej społeczności.
Czy rzeź grindwali odejdzie w niepamięć?
Obrońcy rzezi grindwali na Wyspach Owczych wyliczają, że każdy wieloryb dostarcza społeczności kilkaset kilogramów mięsa i tłuszczu – gdyby ich nie było, trzeba by importować mięso z rzeźni za granicą. Tłumaczą, że jest to dla nich sposób zdobywania żywności, znacznie bardziej humanitarny niż proces pozyskiwania mięsa w rzeźniach przemysłowych, z których pochodzi wołowina i wieprzowina powszechnie dostępna w naszych sklepach. Tyle, że oni polują na oczach świata, a zdjęcia morza czerwonego od krwi to łakomy kąsek dla mediów. Rzeź milionów zwierząt hodowlanych, która odbywa się codziennie w zakładach mięsnych w Polsce i na świecie jest równie przerażająca, ale ma miejsce za zamkniętymi drzwiami. Nie widać, że leje się krew, nie słychać pisku zwierząt które walczą o życie, nie widać w ich oczach przerażenia. A potem jest już tylko tacka mięsa w markecie, która aż tak bardzo nie oburza. Powszechnie dostępne mięso w sklepach na Wyspach Owczych, które ma być argumentem za zaprzestaniem polowań, pochodzi z importu, z takich właśnie przemysłowych rzeźni w Europie.
Grafika przygotowana przez Faroese Pilot Whalers’ Association prezentująca jakość życia grindwala i świni w hodowli przemysłowej.

Światopogląd samych Farerów w materii Grindadráp bardzo się zmienił w ostatnich latach. Młodzi ludzie nie chcą jeść mięsa grindwali, które dla wielu z nich jest zwyczajnie niesmaczne. A 58% Farerów jest zdania, że należy zaprzestać krwawych polowań na grindwale.
W naszej książce „Wyspy Owcze z pierwszej ręki” nie boimy poruszać się trudnych tematów i opisujemy w niej również Grindadráp – rzeź grindwali na Wyspach Owczych.

Artykuł Grindadráp – rzeź grindwali na Wyspach Owczych pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Jako pierwsi odwiedziliśmy Eysturoyartunnilin! pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Eysturoyartunnilin już za dwa tygodnie połączy wyspę Streymoy z wyspą Eysturoy przez podmorski tunel pod cieśniną Tangafjørður na Wyspach Owczych. Rozgałęziona pod wodą na trzy drogi konstrukcja ma długość 11,24 km i jedyne pod Atlantykiem podmorskie rondo. Tunel skróci drogę z Tórshavn do Runavík/Strendur z 55 do 17 kilometrów. Zamiast 64 minut, przejechanie tej trasy zajmie 16 minut. Z kolei jazda z Tórshavn do Klaksvík zostanie skrócona z 68 minut do 36 minut.
W tunelu zmienia się światło, co robi ogromne wrażenie. Wjazd na unikalne w skali światowej podwodne rondo to spektakularne przeżycie. Każdy będzie mógł się nim cieszyć, bo przez pierwsze dni przejazd tunelem będzie za darmo – mówi Sabina Poulsen, reporterka Owcze.com i Wyspy Owcze FO która jako pierwsza odwiedziła Eysturoyartunnilin jeszcze przed otwarciem.




Najdłuższy i ultra bezpieczny
Podwodny tunel składa się z trzech dróg, które spotykają się na rondzie, wybudowanym 72,6 metrów pod powierzchnią fiordu Skálafjørður. Odległości do ronda wynoszą: 2153 metrów od wjazdu w Rókini w Saltnes, 1625 metrów od Sjógv przy Strendur. Główna odnoga z Tórshavn do ronda ma aż 7460 metrów. Daje to całkowitą długość dróg wynoszącą 11 238 metrów. Dzięki temu Eysturoyartunnilin to obecnie najdłuższy na Wyspach Owczych i drugi co do długości podmorski tunel drogowy na świecie (po Ryfast w Norwegii). Najniższy punkt znajduje się 189 metrów pod powierzchnią wody. Przeprawa jest bardzo bezpiecznie wyprofilowana, a nachylenie w tunelu nie przekracza 5 procent.
– Kiedy wjechaliśmy na rondo, spotkaliśmy Tróndura Paturssona, chyba najbardziej znanego żyjącego artystę z Wysp Owczych. To on zaprojektował instalację świetlną tunelu. Do ostatniej chwili osobiście dogląda i montuje elementy konstrukcyjne. Ma nawet śpiwór w busie, jak mi dziś powiedział, nie ma czasu wracać na noc do stolicy – zdradza Sabina Poulsen.




Etapy prac
Wiercenie tunelu Eysturoyartunnilin rozpoczęto 21 lutego 2017 roku od strony Strendur i 27 kwietnia 2017 od strony Hvítanes. Zespół ze Strendur dotarł do podwodnego ronda 4 grudnia 2017, łącznie wykopano 3059 metrów przeprawy z obu stron. Po ukończeniu pierwszego etapu i ronda wystartował trzeci zespół wiertniczy. Zespoły spotkały się pod wodą 7 czerwca 2019 roku. Następnie przez kilka miesięcy zajmowano się asfaltowaniem, okablowaniem, instalacją urządzeń awaryjnych i znakowaniem. Ostatnie prace objęły dekoracje i instalacje świetlne przygotowane przez wybitnego farerskiego artystę Tróndura Paturssona. W międzyczasie wykonawca, firma NCC przeniosła zestawy wiertnicze do Sandoyartunnilin, którego budowa wystartowała 27 czerwca 2019 roku.
Więcej w naszym przewodniku „Wyspy Owcze z pierwszej ręki”:

Artykuł Jako pierwsi odwiedziliśmy Eysturoyartunnilin! pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Wyspy Owcze na liście Best in Travel 2021 pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Magazyn wyróżnił Wyspy Owcze, a także m.in. Antiguę i Barbados, Kostarykę oraz Australię. Na archipelagu jurorów urzekły grzmiące kaskady, które spadają wprost do północnego Atlantyku, wysokie zielone wzgórza oświetlone promieniami zachodzącego słońca, zmienna pogoda, strzeliste, bazaltowe klify, jeziora i pastwiska z tysiącami owiec, które sprawiają, że Wyspy Owcze są niezwykłym i ujmującym miejscem. Ten odizolowany archipelag – przystanek dla wielu ptaków wędrownych w połowie drogi między Islandią a Szkocją – ma także niezwykłą, niewielką społeczność, którą można blisko poznać.
O Wyspach Owczych i innych nagrodzonych destynacjach można przeczytać na stronie Lonely Planet.

Artykuł Wyspy Owcze na liście Best in Travel 2021 pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>Artykuł Jak wyglądają wybory na Wyspach Owczych? pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>We wtorek 10 listopada 2020 roku na Wyspach Owczych odbędą się wybory samorządowe. Władze zachęcają, by brać w nich udział, zwłaszcza że przy tak małej populacji i liczbie uprawnionych do głosowania, o wygranej decydowało czasem mniej niż 10 głosów.
Wybory samorządowe (kommunuval) odbywają się na Wyspach Owczych co 4 lata. Frekwencja wyborcza w ostatnim tego rodzaju głosowaniu wyniosła ponad 80%. We wtorkowych wyborach o mandaty do władz lokalnych ubiegają się przedstawiciele siedmiu partii oraz kilku kandydatów bezpartyjnych.

Obietnice wyborcze? Jak zawsze te same: polityka socjalna, mieszkaniowa i rodzinna. Jest jednak coś, co różni nasz archipelag od innych krajów. Na Wyspach Owczych dojazd, zwłaszcza do odizolowanych miejscowości i odległych wysp, jest bardzo utrudniony i zależny od kapryśnej pogody. Dlatego stałym elementem walki politycznej są obietnice nowych przepraw i tuneli, które są kosztowną a zatem atrakcyjną zapowiedzią szczególnie dla mieszkańców odciętych od świata zakątków.




Ciekawy jest też sposób prowadzenia kampanii. Kandydaci są bardzo blisko ludzi. Nasz burmistrz organizował koncerty muzyczne i wieczorki przy kawie i gorących waflach. Politycy odwiedzają mieszkańców i placówki publiczne, rozmawiają i przynoszą niespodzianki – na przykład domowe ciasta. Kampania to także najlepszy czas, jeśli potrzebujesz coś załatwić w urzędzie. Moje znajome zawsze wybierają się do urzędu w różnych trudnych sprawach właśnie wtedy i co najlepsze to skutkuje! Np. w Klaksvík udało się ostatnio szybciutko załatwić problem studzienek, a w Runavík znalazły się nagle miejsca na postawienie ławek, na które czekaliśmy.
W naszej w gminie tuż przed wyborami władze obniżyły podatek lokalny. Każde dziecko od 6 do 18 lat dostaje rocznie 2000 koron na zajęcia pozalekcyjne. To benefit w formie karty, którą można płacić np. za pływanie, gimnastykę, piłkę nożną itp. na terenie gminy. W przedwyborczym tygodniu podniesiono tę kwotę do 2500 koron (ok. 1500 zł). Z kolei w ostatni przedwyborczy weekend jedna z partii podczas rozgrywek w piłce nożnej częstowała mieszkańców kawą, herbatą i jabłkami.

Osoby uprawnione do głosowania (Farerzy oraz cudzoziemcy mieszkający na archipelagu od co najmniej 3 lat) otrzymują na adres zameldowania karty wyborcze, z którymi następnie muszą udać się do wyznaczonej placówki wyborczej. W uzasadnionych przypadkach można oddać głos z wyprzedzeniem w urzędzie gminy.
Jeśli chodzi o tegoroczne wybory będą one inne niż zwykle. Już na kartach wyborczych jest prośba o zachowanie odstępu podczas oddawania głosu.
Więcej o Wyspach Owczych przeczytasz w naszym przewodniku „Wyspy Owcze z pierwszej ręki”:

Artykuł Jak wyglądają wybory na Wyspach Owczych? pochodzi z serwisu Owcze.com.
]]>